Friday, 12 September 2014



W Polsce wytworzył się nachalny i upokarzający trend nazywania ludzi ze wsi wieśniakami. Nie było by w tym stwierdzeniu nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w oczach Polaka jest to określenie bardzo obraźliwe. Tak jakby osoby mieszkające na wsi były kimś gorszym i należały do gorszej kategorii ludzi. Tak jakby nie mogły prowadzić normalnego życia na łonie natury, a nie w zatłoczonym blokowiskami, śmierdzącym mieście z mieszkaniami wielkości kurnika. Nienawidzę tego stwierdzenia i ludzkiej podłości w nachalnym nadużywaniu tego określenia. Nie wiem, czy niektórzy nie zdają sobie sprawy z faktu, że nie wszyscy ludzie mieszkający na wsi jeżdżą traktorem i chodzą w roboczych ubraniach. Nie wszyscy posiadają gospodarstwa rolne i obory z krowami. Moim zdaniem są oni  nielicznymi szczęściarzami, którzy całe swoje życie mogli przeżyć w cudownym otoczeniu, z dala od zgiełku rozpędzonych samochodów i wyścigu szczurów. To oni są wybrańcami losu, aby cieszyć się sielanką posiadania własnego skrawka ziemi i możliwości aktywnego spędzania czasu bez wyjeżdżania poza okolicę. W taki sam sposób widzą to Anglicy. W UK tylko najbogatsi mogą pozwolić sobie na dom na wsi. To oni nie zważają na długie dojazdy do pracy, czy sklepu aby zrobić zakupy. Tylko elita posiada gospodarstwa i ma możliwość jedzenia jajek przyniesionych rano z kurnika. To oni posiadają konie, czy barany. Tylko nieliczni mogą pozwolić sobie na większy skrawek własnej ziemi, bo ziemia jest tu na wagę złota. Jeśli ktoś mówi, że mieszka na wsi, to wiąże się z tym lepszy standard życia, niż dla tych którzy mieszkają w mieście. 
Dlatego pytam. 
Dlaczego u nas w kraju tak gnoi się osoby mieszkające na wsi?













12 komentarze:

  1. uwielbiam wieś, choć bez miasta żyć bym nie mogła :)

    ReplyDelete
  2. Super w tych ogrodniczkach!!!
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  3. Bardzo bliski mi tekst, tez znam to uczucie. Ale myśle, ze bardzo powoli się to zmienia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przede wszystkim osoby mieszkające na wsi są świadome bogactwa jakie posiadają. My od niedawna zjadamy jajka od szczęśliwych kur.......... Piękne uczucie, a jaka radość....

      Delete
  4. Nie wiem, nigdy tego nie odczuwalam, 24 lata mieszkalam w miescie od 4 mirszkam na wsi, odnalazlam swoj raj na ziemi, gdzie zyjemy zgodnie z rymem natury, gdzie mamy mleko od krowy, jajka od kury i swiety spokoj :) nawet jesli tak jest jak piszesz (a jest na pewno ) to jest to poza mna :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja niestety nawet w UK sie z tym stwierdzeniem spotykam. Jest uzywane przez Polakow, przeciwko Polakom. "Przeciez on/ona jest z takiej wiochy, ze tam to tylko psy dupami szczekaja. I co on/ona sobie mysli..."

      Delete
  5. A ja mieszkam na wsi, z wyboru nie z przymusu i wcale się tego nie wstydzę :)

    ReplyDelete
  6. Cudne zdjęcia...
    Nie wiem czemu się gnoi, ale Ci "wielcy" z miasta uciekają na wieś wiec chyba nie potrzebnie strzepią sobie języki

    ReplyDelete
  7. Przepiękne zdjęcia!

    ReplyDelete
  8. Od zawsze mieszkam na wsi i ani trochę się tego nie wstydzę, wręcz szczerze współczuję mieszczuchom, sama nigdy nie chciałabym mieszkać w mieście a tym bardziej bloku...

    ReplyDelete