Wednesday, 22 June 2016


Dziś po raz kolejny mój mały urwis poszedł do szkoły. Tym razem rodzice mieli zaprowadzić dzieci na szkolne boisko, skąd nauczyciele zabrali je ze sobą do klasy. Przygotowywałam się na najgorsze, bo nie wiedziałam czy JJ w ostatniej chwili nie zmieni zdania i przestraszony całą sytuacją zacznie płakać. Na szczęście do niczego takiego nie doszło. JJ grzecznie ustawiony w sznureczku powędrował do klasy, i nie zwracał nawet uwagi na lamenty i łzy innych dzieci. Troszkę mi było przykro, bo nie pomachał mi nawet na pożegnanie, ale jakoś to przeżyję. Mam nadzieję, że spodoba mu się w szkole, bo przecież te pierwsze wrażenie liczy się najbardziej.  








4 komentarze:

  1. Zatęskni za Tobą, spokojnie :) Ważne, że odważnie poszedl w świat!

    ReplyDelete
    Replies
    1. A jaki byl podekscytowany jak go odebralam. Szok!

      Delete
  2. Mamy taki sam kubek -sloik ;))

    ReplyDelete