Monday, 3 February 2014



No proszę. Chyba piszemy tego posta jako ostatni. Jakoś ostatnio zatraciliśmy się znowu w tym wirze pracy połączonym z odrobiną zabawy i przyjemności. Jak wstajemy o godzinie 6:00 rano, to prawie do 16:30 mnie w domu nie ma ( o tacie nawet nie wspomnę). Potem trzeba nastawić szybki obiadek, rundka do przedszkola odebrać JJ'a , kiedy to na piecu gotują się pyszności (nie polecam - spaliłam już tak chyba z 5 garnków), pranie nastawimy, pojemy, deserek spałaszujemy, poszalejemy, do kąpieli wskoczymy, zęby umyjemy, z 5 książek przeczytamy i około 19:30 JJ'a spać kładziemy. Potem na mnie czeka jeszcze zmywanie, rozwieszanie prania, przygotowanie kanapek do pracy, prasowanie i tyle tego jest, ze już sama nie wiem jak się wyrabiam. 
Mniejsza o to. Lepiej przejdę do sedna sprawy. I choć już na wszystkich blogach glosowanie trwa od dłuższego czasu, i już pewnie ani nikłych szans nie mamy, to z ciekawości udział weźmiemy i wszystkich którzy łaskawi i lubią nasz blog o glosy prosimy. 
Zasady są proste. Wyślijcie sms o treści A00423 na numer 7122 (A, zero, zero, cztery, dwa, trzy). Koszt sms-a to 1,23, a cały dochód zostanie przeznaczony na fundację Gajusz, która prowadzi hospicjum dla osieroconych dzieci. 







JJ (maly aparat) udaje, ze mial wiele wypadkow na hulajnodze. Smieje sie przy tym do rozpuku i krzyczy "Mymmy I fell down and bumped head"




7 komentarze:

  1. Bardzo fajna hulajnoga:) wygląda na stabilną.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest bardzo stabilna. JJ jeszcze z niej nie spadl. Kladzie sie tylko kolo niej na podlodze i udaje poszkodowanego :)

      Delete
  2. Głosik na Bloga Roku oddany :) JJ is the best!

    ReplyDelete
  3. O rajuniu, jak Ty go cudnie ubierasz, nasz dzien wyglada podobnie plus ulewanie, sms: zrobila kupe?, kup bobodent, a i paluszki ;-)

    ReplyDelete