Saturday, 26 October 2013




Swiat coraz bardziej gna do przodu. Na ulicach widac pedzace samochody i tramwaje a w domach bez elektroniki nie mozna juz nawet ugotowac obiadu. Fundamentalna komorka, tworzaca organizm spoleczny jest rodzina. Aby dostrzec wszechogarniajace zmiany cywilizacyjne nie trzeba przekraczac nawet progu domu. Zmiana zawitala nawet do naszych czterech scian. Kiedys rola ojca polegala na zapewnianiu rodzinie dobrego bytu i taki ojeciec zwykle cale dnie przebywal poza domem, kiedy to mata zajmowala sie dziecmi i domem. Godziny pracy ojca jak i matki wyrownaly sie do tego stopnia, ze dziela oni rowniez miedzy soba obowiazki domowe i wychowanie dzieci. Milosc ojcowska i przyklad jaki daje jest rownie istotny jak rola matki. Od ojca oczekuje sie przekazywania takich wartosci jak: dzielnosc, sila, dojrzalosc, gotowosc podejmowania zadan, sluzenie w charakterze oparcia i podtrzymywania calej rodziny. Wiez pomiedzy ojcem i synem jest jedyna, wyjatkowa i niepowtarzalna. Milosc pomiedzy ojcem i synem jest bezgraniczna. 

JJ od jakiegos czasu usilnie przymierza wszystkie buty taty i biega w nich po domu. Ubaw ma przy tym nieslychany. Biega, kopie, przewraca sie i udaje poszkodowanego. W weekendy tata rozpoczal nowa tradycje zasiadania przed telewizorem i ogladania National Geographic. JJ kladzie sie na brzuszku taty jak na podusi i relaksuje sie ogladajac scigajace sie zwierzeta. Tata wszystko dokladnie komentuje i opisuje zwierzeta. JJ co jakis czase z przejeciem w glosie i paluszkiem w gorze dopowiada do opowiesci taty. 

JJ przygotowuje sie do snu. Biegnie za tatusiem szybkim truchtem do lazienki, wysuwa stoleczek, wskakuje na niego i wyciaga z kubeczka szczoteczke do zebow. Tatus naklada na nia paste i razem szczotkuja zeby. Kuba podglada jak tata pije wode, plucze usta i wypluwa. Kubus zeby nie byc gorszy moczy raczke pod woda, wysysa resztki z paluszkow i pluje z zawadiackim usmiechem na buzce. 

Kiedy tatus idzie sie zalatwic do lazienki, JJ staje pod swoim nocniczkiem i lekko wychylajac sie do tylu wydaje odglosy siusiania. Oczywisnie nie moze obyc sie bez jego usmiechu rozrabiaki i wycierania czesci intymnych papierem toaletowym, ktorym potem niewiadomo czemu wyciera nocniczek...

W weekend wyciagaja z tata wiadra, gabki i zaczynaja mycie samochodow. Kuba biega z gabkami i wyciska wode gdzie sie tylko da (glownie na siebie), kiedy tata stara sie dokladnie umyc auta i pilnujac malego rozrabiake. 







12 komentarze:

  1. Ten uśmiech! Czad i szaleństwo :)

    ReplyDelete
  2. Cudownie czyta się takie opowieści o tacie i synu :) od razu wiadomo, że są niesamowicie zżyci :) Ale czemu nocniczek wyciera ? :D

    ReplyDelete
  3. haha, mój Syn ma w tej chwili dokładnie taką samą zajawkę na chodzenie w pantoflach mamy albo taty :D
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  4. Słodkie ! Aż miło poczytać ;] Mały przystojniak !

    ReplyDelete
  5. Oh darling!!! What a beautiful boy!!! and clever...love that Christmas postcards!!!
    kisses and congratulations
    Alicia & Sofía
    http://asstyleanddesign.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Dżejdżej is the best ;)

    ReplyDelete
  7. Jest szaleństwo jest zabawa! :) Ciekawe, co mój synek zrobi. Pewnie za dziadkiem będzie tak szalał. (tata nieobecny)

    ReplyDelete
  8. Radość ze spaceru w kapciach taty - bezcenna :)))
    U nas póki co jest córeczka tatusia a synuś mamusi ;)

    ReplyDelete
  9. If you try walking in my shoes :)

    ReplyDelete