Sunday, 21 April 2013


Chcialam wam wszystkim oficjalnie przestawic ta slynna dziewczyne Kuby o imieniu Gracey. Mozna by nawet dodac, ze milosc od pierwszego wejrzenia, bo juz podczas pierwszego dnia w przedszkolu glaskali sie po glowkach i dawali caluski. Kubus mial wtedy dopiero 8 miesiecy, wiec o staniu lub chodzeniu nie bylo jeszcze mowy, a ze Gracey jest od niego o kilka miesiecy starsza i bardziej obcykana, wiec to ona zaczela podryw. W przedszkolu od tego czasu na Kube mowia "toy boy", a do domu Gracey go nie wypusci bez poglaskania po glowce i niekonczocej sie ilosci buziaczkow. 

A oto ich ostatnie zabawy i zaloty na placu zabaw. Kubus zabral Gracey na mala przejazdzke dookola drabinek i hustawek.  






















Outfit:
T-shirt - Ted Baker
Spodnie - Next
Buty - Peacocks
Kurtka - Peacocks

4 komentarze:

  1. Słodka ta Gracey i ładnie ubrana :)
    A z Kubusia wyrasta podrywacz pierwsza klasa ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No zebys wiedziala. Maly lovelas ;)

      Delete
  2. Ho ho ale synowa Ci rośnie ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cos Ty. Pewnie to tylko przelotna milosc.

      Delete