Thursday, 14 March 2013

Co tu duzo pisac. Pierwszego dnia wszystko zostalo wyniesione z lazienki i zamontowana zostala nowa drabinka na strych. Drugiego dnia dzialal elektryk, ktory podlaczyl nam nowe gniazdko na strychu, wstawil zalacznik swiatla do lazienki i zamontowal nowa skrzynke rozdzielcza. Budowlancy za to wstawili nam drzwi i nowy sufit. Trzeci dzien przeznaczony byl na kladzenie gladzi, a wszystko prezentuje sie tak jak ponizej. Jak dla mnie to nie widac roznicy, bo tych prac ktore sa najbardziej czasochlonne i najwazniejsze by lazienka mogla funkcjonowac, poprostu nie widac. Jak narazie z tego remontu szykuje nam sie malowanie calego przedpokoju i klatki schodowej. Nie mam juz sil sprzatac, bo co 5 sekund wszystko pokrywa nowa warstwa kurzu.















6 komentarze:

  1. Cierpliwości ... najważniejsze w łazience są właśnie wszystkie zabezpieczenia przed wilgocią, dobra elektryka itp. Jeszcze troszkę mi już będą elementy widoczne :) Na najlepsze czeka się najdłużej.
    Czekam na efekty.
    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak narazie efektow nie widac. Dzisiaj juz mieli zaczac kafelkowac , ale dopiro co mi wanne wstawiali.

      Delete
  2. No i okno zamurowane! Widać znaczne postępy, ale już się nie mogę doczekać na kafelki!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez sie juz kafelek nie moge doczekac. Jakos sie to wszystko wolno posuwa do przodu.

      Delete